
skomentuj
albo i nie |
|
|
337. Do pracy, rodacy
|
2007-05-08 22:59:17
|
Bez sensu są te długie weekendy, za mało tego wolnego albo za dużo, człowiek przez dwa dni przygotowuje się do wyjazdu na dni cztery, a potem przez kolejny tydzień ma zjazd powyjazdowy, kryzys motywacji, obrzydzenie do pracy, wątpliwości w kwestiach fundamentalnych i w ogóle potrzebuje jakiegoś gigantycznego mentalnego kopa w tyłek. Bez sensu zupełnie.
|
|
merigold
• • 2007-05-12 10:35:26 • 212.76.37.134
|
 |
|
To wiele, wiele wyjaśnia ;) Innymi słowy: też tak mam, doły powyjazdowe to specjalność zakładu...
Rękodzieło pomaga, serio.
|
|
Marta
• nauzicaa@poczta.onet.pl • 2007-05-11 08:14:50 • 213.158.196.96
|
 |
|
Ha! Mi to mów. Wątpliwości w kwestiach fundamentalnych dopadły mnie do tego stopnia, ze nie potrafię bez ataku paniki wejść do biura.Codziennie rano robie podsumowanie zycia i wypada blado.Oczywiście nie trzeba dodawać, że nic nie jest tak jak miało być...: ))). A to wszystko w wyniku przecież jakże udanego ,spędzonego w gronie fantastycznych ludzi tygodnia. Dostrzegasz jakieś sprzeczności?? Pozdrawiam.
|
|
snafu
• • 2007-05-09 17:19:58 • 83.5.223.166
|
 |
|
Aaa...to już wiem skąd ten mój podły nastrój :)
|
|
liwia
• • 2007-05-09 08:55:37 • 212.76.45.218
|
 |
|
A my wzielismy sobie caly tydzien z przyleglymi weekendami wolny. To juz bylo cos :)
Ale na wyjezdzie z trojka dzieci mozna sie jedynie zmeczyc i wydac mase kasy hehe.
|
|